Kultura2 godz. temu

Recenzja „Skintown”: przewiewny, kochany i naćpany przewodnik po wpadaniu w kłopoty w kłopotach

Variety1 min czytania

Zdjęcie ilustracyjne · fot. Someone Not Awful / CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

W 10 sekund

  • Nostalgia, podobnie jak ekstaza, to piekielny narkotyk, a serdeczny i porywczy „Skintown” Kierona J.
  • Walsha tętni życiem w obu przypadkach.
  • Bardziej uprzejmy brat chłopców z „Kneecap” i ostrożniejszy kuzyn tych „Dziewczyn z Derry”, komedia o przyjaźni z Fermanaghem wywołuje musujące,…

Nostalgia, podobnie jak ekstaza, to piekielny narkotyk, a serdeczny i porywczy „Skintown” Kierona J. Walsha tętni życiem w obu przypadkach. Bardziej uprzejmy brat chłopców z „Kneecap” i ostrożniejszy kuzyn tych „Dziewczyn z Derry”, komedia o przyjaźni z Fermanaghem wywołuje musujące,…

To skrót depeszy. Pełny artykuł — całą treść i zdjęcia — publikuje redakcja źródłowa. Szanujemy jej prawa, dlatego odsyłamy do oryginału.

Czytaj pełny artykuł: Variety

Zrozum temat · Wyjaśniamy

Ponadczasowe przewodniki naszej redakcji powiązane z tą depeszą.

Więcej z tematu →Źródło: Variety · tłum. automatyczne · czytaj u źródła

Czytaj dalej