Recenzja „Spider-Man: Brand New Day”: Tom Holland powraca w „dojrzałej”, ale żmudnej przygodzie, która mimo całej swojej dobrej akcji jest zbyt trudna
Zdjęcie ilustracyjne · fot. Another Believer / CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
W 10 sekund
- Jest tu bohater ze zdrową domieszką wewnętrznego niepokoju pod zdrową fasadą i złoczyńca, któremu daleko do syczącej kreskówki.
- Jednak jeśli film jest momentami zabawny, jest też żmudny, epizodyczny i o pół godziny za długi.
- Ucieszyłem się, że „Brand New Day” nie zaginął w…
Jest tu bohater ze zdrową domieszką wewnętrznego niepokoju pod zdrową fasadą i złoczyńca, któremu daleko do syczącej kreskówki. Jednak jeśli film jest momentami zabawny, jest też żmudny, epizodyczny i o pół godziny za długi. Ucieszyłem się, że „Brand New Day” nie zaginął w…
To skrót depeszy. Pełny artykuł — całą treść i zdjęcia — publikuje redakcja źródłowa. Szanujemy jej prawa, dlatego odsyłamy do oryginału.
Czytaj pełny artykuł: Variety →Zrozum temat · Wyjaśniamy
Ponadczasowe przewodniki naszej redakcji powiązane z tą depeszą.
Czytaj dalej
Haitańczycy przygotowują się na koniec statusu chronionego: „Dla tych ludzi nie ma innej opcji”
„Last Hurrah” Ariany Grande? Dlaczego jej powrót do Wielkiej Brytanii jest wstrząsającym momentem dla pokolenia fanów popu
„Spider-Man: Brand New Day” to ten sam stary MCU B.S.
Jak film Lana Hongchuna o Teochewie „Dear You” zmienił zapomnianą tradycję pocztową w nieprawdopodobny hit Chin: „Dialekt nigdy nie będzie ciężarem, dopóki będziesz mieć świetne pomysły”
Blues na stacji benzynowej — czyli dlaczego małe regulacje wokół Kratomu nie są złe
Ariana Grande walczy ze swoimi hakerami – gdy już dowie się, kim są



