Recenzja Phoebe Bridgers: Stracony weekend – długo oczekiwany powrót to ekscytujące, odważne studium dyslokacji
Zdjęcie ilustracyjne · fot. Rich Tea / CC BY-SA 2.0, Wikimedia Commons
W 10 sekund
- (Dead Oceans) Po rozdaniu nagród Grammy i przyjrzeniu się prasie Bridgers wykorzystuje elektronikę i niepokojące projekty dźwiękowe, aby znakomicie wywołać emocjonalne zamieszanie.
- Ostatni raz Phoebe Bridgers wydała solowy album sześć lat temu, u szczytu pandemii Covida:…
(Dead Oceans) Po rozdaniu nagród Grammy i przyjrzeniu się prasie Bridgers wykorzystuje elektronikę i niepokojące projekty dźwiękowe, aby znakomicie wywołać emocjonalne zamieszanie. Ostatni raz Phoebe Bridgers wydała solowy album sześć lat temu, u szczytu pandemii Covida:…
To skrót depeszy. Pełny artykuł — całą treść i zdjęcia — publikuje redakcja źródłowa. Szanujemy jej prawa, dlatego odsyłamy do oryginału.
Czytaj pełny artykuł: Guardian Culture →Zrozum temat · Wyjaśniamy
Ponadczasowe przewodniki naszej redakcji powiązane z tą depeszą.
Czytaj dalej
Jak Genesis wykorzystuje koreańską gościnność i siłę sportu, aby zbudować nowy rodzaj luksusowej marki
Barry Manilow przekłada koncert w Lexington tuż przed występem
Phoebe Bridgers nadrabia stracony czas na swoim długo oczekiwanym nowym albumie
„Postawiłem szaleńcze wgniecenie w czole Neila Younga!” Tim Pope w swoich burzliwych teledyskach dla The Cure, Bowiego, Queen, Soft Cell i nie tylko
„To nie jest zemsta” – Tulisa Contostavlos o walce z tabloidami, sekstaśmami i wstydem
Delta Goodrem, Simple Minds Belt Out Classics na ceremonii zamknięcia Igrzysk Wspólnoty Narodów 2026



