Kultura47 min temu

Recenzja „Objet a”: Zjadliwie perwersyjna ciekawość Ann Oren erotyzuje wszystko, od grzybów po kawałki grzybów

Variety1 min czytania

Zdjęcie ilustracyjne · fot. AKibombo / CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

W 10 sekund

  • „Objet a” to określenie Lacana na brak, nieobecność, która wprawia w ruch nasze pragnienia; obiekt-przyczyna, a nie obiekt fizyczny.
  • Gdyby było to drugie, bardziej trafnym tytułem nowego, pysznego filmu Ann Oren byłby „Obiekt od A do Z”, biorąc pod uwagę imponująco szeroki zakres rzeczy…

„Objet a” to określenie Lacana na brak, nieobecność, która wprawia w ruch nasze pragnienia; obiekt-przyczyna, a nie obiekt fizyczny. Gdyby było to drugie, bardziej trafnym tytułem nowego, pysznego filmu Ann Oren byłby „Obiekt od A do Z”, biorąc pod uwagę imponująco szeroki zakres rzeczy…

To skrót depeszy. Pełny artykuł — całą treść i zdjęcia — publikuje redakcja źródłowa. Szanujemy jej prawa, dlatego odsyłamy do oryginału.

Czytaj pełny artykuł: Variety

Zrozum temat · Wyjaśniamy

Ponadczasowe przewodniki naszej redakcji powiązane z tą depeszą.

Więcej z tematu →Źródło: Variety · tłum. automatyczne · czytaj u źródła

Czytaj dalej