Kultura2 godz. temu

Recenzja „Nowhere to Lay My Eyes”: Kim Minhee po raz kolejny daje melancholijny wykład mistrzowski w miniaturze Hong Sangsoo

Variety1 min czytania

Zdjęcie ilustracyjne · fot. Ermell / CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

W 10 sekund

  • Pewność śmierci i podatków, jaką cechuje filmografia Hong Sangsoo – porównywalna z najlepszą karierą Woody’ego Allena pod względem regularności, spójności i powtarzalności pomysłów i aktorów w delikatnie zmieniającym się spektrum tonalnym – została ostatnio nasycona pewną łagodną nieprzewidywalnością.

Pewność śmierci i podatków, jaką cechuje filmografia Hong Sangsoo – porównywalna z najlepszą karierą Woody’ego Allena pod względem regularności, spójności i powtarzalności pomysłów i aktorów w delikatnie zmieniającym się spektrum tonalnym – została ostatnio nasycona pewną łagodną nieprzewidywalnością. Wcześniej…

To skrót depeszy. Pełny artykuł — całą treść i zdjęcia — publikuje redakcja źródłowa. Szanujemy jej prawa, dlatego odsyłamy do oryginału.

Czytaj pełny artykuł: Variety

Zrozum temat · Wyjaśniamy

Ponadczasowe przewodniki naszej redakcji powiązane z tą depeszą.

Więcej z tematu →Źródło: Variety · tłum. automatyczne · czytaj u źródła

Czytaj dalej