Kultura1 godz. temuUSA · Ameryka Płn.

Andrew Haigh nazywa swój nowy film swoją wersją „Zjawy” – pozwól mu to wyjaśnić (pierwsze spojrzenie)

Hollywood Reporter1 min czytania

Zdjęcie ilustracyjne · fot. Another Believer / CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

W 10 sekund

  • Reżyser queerowych faworytów, takich jak „Looking” i „All of Us Strangers”, powraca z „Długą zimą”, bogatym studium postaci nakręconym głęboko w dziczy.
  • Po raz pierwszy opowiada tu o filmie, który nazywa „punktem końcowym” w swojej dotychczasowej karierze.

Reżyser queerowych faworytów, takich jak „Looking” i „All of Us Strangers”, powraca z „Długą zimą”, bogatym studium postaci nakręconym głęboko w dziczy. Po raz pierwszy opowiada tu o filmie, który nazywa „punktem końcowym” w swojej dotychczasowej karierze.

To skrót depeszy. Pełny artykuł — całą treść i zdjęcia — publikuje redakcja źródłowa. Szanujemy jej prawa, dlatego odsyłamy do oryginału.

Czytaj pełny artykuł: Hollywood Reporter

Zrozum temat · Wyjaśniamy

Ponadczasowe przewodniki naszej redakcji powiązane z tą depeszą.

Więcej z tematu →Źródło: Hollywood Reporter · tłum. automatyczne · czytaj u źródła

Czytaj dalej