Recenzja „Końca Oak Street”: Śmieci na koniec lata, które przypominają bardziej szalony (i pod pewnymi względami lepszy) film „Jurassic”
Zdjęcie ilustracyjne · fot. Another Believer / CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
W 10 sekund
- „The End of Oak Street” czasami przeraża bardziej niż kilka ostatnich, ociężałych sequeli „Jurassic”.
- Po trochu jednego i drugiego, czyli wymownej, ale niewinnej dynamiki filmu.
„The End of Oak Street” czasami przeraża bardziej niż kilka ostatnich, ociężałych sequeli „Jurassic”. A czasem jest to niezłe. Celowo czy nie? Po trochu jednego i drugiego, czyli wymownej, ale niewinnej dynamiki filmu.
To skrót depeszy. Pełny artykuł — całą treść i zdjęcia — publikuje redakcja źródłowa. Szanujemy jej prawa, dlatego odsyłamy do oryginału.
Czytaj pełny artykuł: Variety →Zrozum temat · Wyjaśniamy
Ponadczasowe przewodniki naszej redakcji powiązane z tą depeszą.
Czytaj dalej
Box Office: Debiut „End of Oak Street” za 25 milionów dolarów, „Spider-Man: Brand New Day” pozostanie numerem 1
Zwiastun „Neagley” przenosi akcję w stylu „Reachera” do Wietrznego Miasta
Steve Lacy wyrusza w trasę po Ameryce Północnej
Pierwszy pośmiertny album Jona Hassella ukaże się tej jesieni
Posłuchaj coveru Doo-Wop Classic „Sincerely” Haruomi Hosono
Quest Marks, były specjalista ds. marketingu Bravo, dołącza do sklepu jako wiceprezes ds. kreatywnych

