Pracownicy sprzedaży w luksusowych butikach Paryża odczuwają smutek: „Wcześniej kazaliśmy klientowi czekać; teraz to my czekamy na nich cały dzień”
Zdjęcie ilustracyjne · fot. Bernard Gagnon / CC0, Wikimedia Commons
W 10 sekund
- Liczba osób robiących zakupy u największych luksusowych marek w stolicy Francji spadła między styczniem a czerwcem o 11%.
- W miarę jak tradycyjna baza klientów z Chin, Rosji i Zatoki Perskiej kurczy się, pracownicy sprzedaży są coraz bardziej zmartwieni i znudzeni.
Liczba osób robiących zakupy u największych luksusowych marek w stolicy Francji spadła między styczniem a czerwcem o 11%. W miarę jak tradycyjna baza klientów z Chin, Rosji i Zatoki Perskiej kurczy się, pracownicy sprzedaży są coraz bardziej zmartwieni i znudzeni.
To skrót depeszy. Pełny artykuł — całą treść i zdjęcia — publikuje redakcja źródłowa. Szanujemy jej prawa, dlatego odsyłamy do oryginału.
Czytaj pełny artykuł: Le Monde →Zrozum temat · Wyjaśniamy
Ponadczasowe przewodniki naszej redakcji powiązane z tą depeszą.
Czytaj dalej
„Prosto do sali bilardowej”: klasyk kina „Zamek” wchodzi na scenę
Wspomnienie kolarza, który nic nie wygrał
Harvey Norman, Latitude nałożył karę w wysokości 55 milionów dolarów za wprowadzającą w błąd kampanię reklamową
Nadciąga antycyklon Olaf. Polskę czeka dziś totalny zwrot w pogodzie [MAPY]
Chiny zwracają się do opinii publicznej o pomoc w śledztwie dotyczącym śmiercionośnego zawalenia się tamy po tajfunie Maysak
Kolumbijczycy, szkoły-widmo i studia na papierze. Ujawniamy kulisy procederu




