Recenzja „Loathe: Nieznajomy dla ciebie”.
Zdjęcie ilustracyjne · fot. सुबोध कुलकर्णी / CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons
W 10 sekund
- (SharpTone) Twarda jak granit riffola zderza się z balsamiczną elektroniką i brzęczącym jazzowym fortepianem w porywającym czwartym albumie będącym muzyczną metamorfozą.
- Loathe pracował nad tym czwartym albumem sześć lat, wyjaśniając, że chcieli, aby był on wyjątkowy.
- W związku z tym obcy dla ciebie…
(SharpTone) Twarda jak granit riffola zderza się z balsamiczną elektroniką i brzęczącym jazzowym fortepianem w porywającym czwartym albumie będącym muzyczną metamorfozą. Loathe pracował nad tym czwartym albumem sześć lat, wyjaśniając, że chcieli, aby był on wyjątkowy. W związku z tym obcy dla ciebie…
To skrót depeszy. Pełny artykuł — całą treść i zdjęcia — publikuje redakcja źródłowa. Szanujemy jej prawa, dlatego odsyłamy do oryginału.
Czytaj pełny artykuł: Guardian Culture →Czytaj dalej
Studio „Kung Fu Panda 3” planuje globalną premierę „All Wishes Come True!”
Pożądanie, przemoc domowa i zjawy: Pierwsze spojrzenie Locarno Pro ustanawia 6 tytułów Urugwaju
Festiwal Filmowy w Wenecji zakończy się „Dio Ride” Giovanniego Veronesiego
Donald Trump wycofuje część pozwu o zniesławienie przeciwko BBC o wartości 10 miliardów dolarów
Gracie Abrams mówi, że „Córka z piekła rodem” to „list z podziękowaniami” dla jej mamy
Nowe zdjęcie upamiętnia 79. urodziny królowej



