Gwałtowne przebudzenie Igi Świątek w meczu z Marią Sakkari
Zdjęcie ilustracyjne · fot. Liji Jinaraj / CC BY-SA 2.0, Wikimedia Commons
W 10 sekund
- Iga Świątek dłużej się rozgrzewała w koszmarnym upale niż w pierwszym meczu w Cincinnati, ale jak już się rozgrzała, mecz z Marią Sakkari przypominał walkę pięściarza z workiem treningowym.
- Polka wygrała 4:6, 6:1, 6:1.
Iga Świątek dłużej się rozgrzewała w koszmarnym upale niż w pierwszym meczu w Cincinnati, ale jak już się rozgrzała, mecz z Marią Sakkari przypominał walkę pięściarza z workiem treningowym. Polka wygrała 4:6, 6:1, 6:1.
To skrót depeszy. Pełny artykuł — całą treść i zdjęcia — publikuje redakcja źródłowa. Szanujemy jej prawa, dlatego odsyłamy do oryginału.
Czytaj pełny artykuł: Sport.pl →Zrozum temat · Wyjaśniamy
Ponadczasowe przewodniki naszej redakcji powiązane z tą depeszą.
Czytaj dalej
Poniedziałkowy klub nocny
Demolka w Cincinnati. Świątek straciła seta, ale potem wrzuciła wyższy bieg
Trepy z Cagliari na intensywnej terapii po incydencie na basenie
Świątek poznała kolejną rywalkę. W Paryżu było 6:1, 6:1
Eksperci piszą o jednym po meczu Świątek - Sakkari
Nagły zwrot w meczu Świątek. Polka zabrała głos





