Kultura1 godz. temu

Recenzja „Boorman and the Devil”: Przyczyny katastrofy Johna Boormana z 1977 r. „Egzorcysta II: Heretyk” staje się dokumentem tak niewiarygodnym, że aż zabawnym

Variety1 min czytania

Zdjęcie ilustracyjne · fot. Another Believer / CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

W 10 sekund

  • Można nazwać hart ducha Boormana godnym podziwu, ale można też nazwać go urojeniem.
  • I to nadaje „Boormanowi i diabłu” jakość prawdziwego filmu Christophera Guesta.
  • Jest to bowiem niezamierzenie zabawna historia tego, co dzieje się, gdy całkowicie niezrównoważona i wzniosła pycha…

Można nazwać hart ducha Boormana godnym podziwu, ale można też nazwać go urojeniem. I to nadaje „Boormanowi i diabłu” jakość prawdziwego filmu Christophera Guesta. Jest to bowiem niezamierzenie zabawna historia tego, co dzieje się, gdy całkowicie niezrównoważona i wzniosła pycha…

To skrót depeszy. Pełny artykuł — całą treść i zdjęcia — publikuje redakcja źródłowa. Szanujemy jej prawa, dlatego odsyłamy do oryginału.

Czytaj pełny artykuł: Variety

Zrozum temat · Wyjaśniamy

Ponadczasowe przewodniki naszej redakcji powiązane z tą depeszą.

Więcej z tematu →Źródło: Variety · tłum. automatyczne · czytaj u źródła

Czytaj dalej